Biorę na przetrwanie
To jeden z tych dni, kiedy niepokój jak kornik drąży strukturę mojego spokoju. Wtedy biorę na przetrwanie. Czepiam się afirmacji, czytam pozytywne przesłania. Byle tylko się uspokoić. Wczoraj oglądałam fotoblog, którego Autor zamieszcza zdjęcia kotów.
Dziś wykonałam drobne czynności w pracy, ale jeszcze tyle godzin do końca dnia pracy. Czuję ten nieprzyjemny lęk.
Komentarze
Prześlij komentarz