Wszystko jest dobrze - tego się trzymam

 Po sobotnim gwałcie na moim dobrym samopoczuciu z pełną determinacją przystąpiłam do reanimacji. Skorzystałam skwapliwie ze znanych mi sposobów walki. Spacer, pociesza z jedzeniowy, słuchanie afirmacji i tekstów dodających kropelek radości do oceanu szczęścia, który mnie otacza, przegadanie tematu z koleżanką i z siostrą, zakup książek, fryzjer, praca.

Zdaje się wychodzę na prostą.

Dostarczono wczoraj bombki choinkowe z cyklu dawne bajki. Ładne, duże, efektownie ozdobione. Są Bolek, Lolek i Tola, pomysłowy Dobromir z dziadkiem, mamusia i tatuś Muminka, murzynek Bambo, Krecik, Jacek i Agatka, Rumcjas, Cypisek i Hanka. 

Jestem w pracy, ale czekam już na popołudnie, gdyż zamierzam czytać dalej Krystyny Kofty: Lewa wspomnienie prawej.

Kiedyś przeczytałam Suki. Podobało mi się. Dlatego kupiłam też autobiografie i dziennik z lat 79-89. Lubię czytać o czasach mojego dzieciństwa i młodości, dowiadywać się jakie inni mieli na ten czas spojrzenie, jak postrzegali wydarzenia. Czasami zerkam do moich zapisków z tamtych lat. Oczywiście te moje notatki blado wypadają na tle wydanych wspomnień innych. Tak mi się przynajmniej zdaje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Listopad trzeba przetrwać

Żyć tu i teraz

Tym razem z telefonu